Zabezpiecz rodziców i dziadków
Jak pomóc bliskim, nie zabierając im telefonu.
Pół godziny z rodzicem
Czytaj więcej
Pół godziny z rodzicem przy jego telefonie może uchronić całe oszczędności rodziny.
Rozmowa o oszustwach działa lepiej, gdy nie zaczyna się od ostrzeżeń, tylko od pokazania. Weź telefon rodzica i przejdźcie razem przez kilka rzeczy.
Ustawienia: - włącz automatyczne aktualizacje i blokadę ekranu, - włącz weryfikację dwuetapową na poczcie, Facebooku i w banku, - zapisz hasła w menedżerze haseł zamiast na kartce w portfelu, - zastrzeż PESEL w mObywatelu, - usuń aplikacje, których nikt nie pamięta, że instalował, - ustaw w banku limity przelewów i powiadomienia o każdej transakcji.
Umowy na rodzinę: - hasło rodzinne, o które zapytacie się nawzajem, gdy ktoś dzwoni z nieznanego numeru i prosi o pieniądze, - zasada „zanim przelejesz, zadzwoń do mnie”, bez wstydu i bez wyrzutów, - bank, policja i kurier nigdy nie proszą o kody ani o przelew „na bezpieczne konto”.
Pokaż, jak wyglądają fałszywe profile. W akcji „Witold nie istniał” profil starszego pana wygenerowany przez AI zebrał 426 obserwujących, a ponad sto osób napisało do niego prywatnie. Pokaż rodzicom, jak sprawdzić datę założenia konta i jak wyszukać zdjęcie w Google Grafika.
Wróć do tematu za kilka tygodni. Zapytaj, czy przyszedł jakiś dziwny SMS albo telefon. Rodzic, który wie, że może o tym powiedzieć, szybciej przyzna się do wątpliwości.
Pytania i odpowiedzi
Jak ochronić rodziców przed oszustwem „na wnuczka”?
Ustalcie rodzinne hasło i zasadę, że przed każdym przelewem dla „kogoś z rodziny” rodzic dzwoni na znany numer. Oszust nie zna hasła i nie przetrwa takiego telefonu.
Jak zabezpieczyć konto bankowe starszej osoby?
Ustaw limity przelewów, powiadomienia o transakcjach i weryfikację dwuetapową. Wytłumacz, że bank nigdy nie prosi o kody ani przelew na „bezpieczne konto”.
Jak rozmawiać z rodzicami o oszustwach w internecie?
Zacznij od pokazania prawdziwego przykładu, na przykład fałszywego profilu, i przejdźcie razem przez telefon. Unikaj pouczania, żeby rodzic nie bał się przyznać do błędu.