Jak nie dać się nabrać w internecie

5 rzeczy, które warto sprawdzić.

  1. Telefon w dłoniach starszej pani, na ekranie profil z dopiskiem: użytkownik od 3 dni

    1. Sprawdź, kiedy powstał profil.

    Czytaj więcej

    Konto założone miesiąc temu, które ma już setki znajomych, to sygnał ostrzegawczy.

    Na Facebooku kliknij nazwę osoby i przewiń jej zdjęcia oraz wpisy do samego początku. Jeżeli wszystko zaczyna się kilka tygodni temu, a osoba pisze, że zna Cię od dawna albo szuka przyjaźni, zachowaj ostrożność.

  2. Telefon w dłoniach starszego pana, na ekranie wyszukiwanie zdjęcia w Google

    2. Poszukaj zdjęcia w internecie.

    Czytaj więcej

    Wejdź na images.google.com, kliknij ikonę aparatu i wgraj zdjęcie profilowe.

    Prawdziwa fotografia zwykle ma swoją historię w sieci: pojawia się na innych stronach, u znajomych, w starszych wpisach. Zdjęcie z generatora nie ma żadnej. Jeśli ta sama twarz występuje pod innym imieniem, to prawie na pewno oszustwo.

  3. Witold z bliska: okulary, broda i dłoń trzymająca szklankę herbaty

    3. Przyjrzyj się dłoniom i okularom.

    Czytaj więcej

    Palce, oprawki okularów i wzory na swetrze to miejsca, w których sztuczna inteligencja wciąż się myli: za dużo palców, oprawka znikająca za uchem, wzór, który nagle się urywa.

    Uwaga: generatory są coraz lepsze. Zdjęcia Witolda były prawie bez błędów. Dlatego ten krok traktuj jako dodatkowy, a nie jedyny.

  4. Telefon, na ekranie opis profilu z prośbą o kontakt na WhatsAppie

    4. Przeczytaj opis profilu do końca.

    Czytaj więcej

    W opisie profilu Witolda od pierwszego dnia stało, że to projekt fundacji wykorzystujący AI. Zdanie było na końcu, po dwóch ciepłych zdaniach o pomaganiu. Prawie nikt go nie doczytał.

    Informacja schowana w miłym kontekście przestaje działać jak ostrzeżenie. Czytaj opisy do ostatniego słowa.

  5. Telefon, na ekranie wiadomość z nieznanego numeru z prośbą o rozmowę na WhatsAppie

    5. Uważaj, gdy ktoś chce pisać na WhatsAppie albo SMS‑em.

    Czytaj więcej

    Prośba o numer telefonu, przejście na WhatsApp albo SMS to standardowy drugi krok w większości oszustw. Tam trudniej o pomoc i trudniej zgłosić konto.

    Najpierw jest prośba o radę albo opinię. Potem o przysługę. Na końcu o pieniądze, zwykle w nagłej i wstydliwej sytuacji. Witold zatrzymał się na pierwszym kroku. Oszust nie zatrzymuje się nigdy.

Prawdziwe historie

Pobierz ulotkę